Jak pomóc dziecku w ćwiczeniu?

Jesteś Rodzicem dziecka, które właśnie zaczęło naukę gry na instrumencie i chciałbyś mu pomóc, lecz nie wiesz jak?

Nauka gry na instrumencie oparta jest na trójpodmiotowości procesu kształcenia, w którym bierze udział nauczyciel (szkoła), uczeń oraz Rodzice (dom rodzinny). Rozumiemy przez to, że dziecko uczące się gry na instrumencie, aby osiągnąć dobre wyniki, potrzebuje wsparcia Rodziców oraz przewodnictwa nauczyciela. Jak to wsparcie Rodziców powinno wyglądać?

Przede wszystkim warto zadbać o stały kontakt z nauczycielem. Jeśli to możliwe, warto również uczestniczyć w zajęciach, szczególnie jeśli nasz mały uczeń ma 6-7 lat i jest to jego pierwszy rok nauki. Nauczyciel powinien przekazywać zarówno uczniom jak i Rodzicom dokładne wskazówki, jak powinno wyglądać codzienne ćwiczenie. Pokazać, jak wygląda prawidłowa postawa podczas gry oraz ułożenie dłoni. Powinien również wskazać na co zwracać uwagę, czego unikać oraz jakie są oczekiwane rezultaty. Dzisiejsza technika pozwala na robienie filmików z zajęć (z zadanymi utworami, ćwiczeniami) do których zawsze łatwo wrócić, jeśli o czymś zapomnimy. Nauczyciel może również zasugerować jak rozwijać naturalne zdolności oraz jak zainspirować dziecko do systematycznej pracy z instrumentem

Rolą Rodzica jest również zadbanie, aby mały uczeń miał swoje miejsce pracy w domu – czyli odpowiedniej wysokości krzesło, pulpit na nuty, w przypadku gitarzystów podnóżek oraz oczywiście przyzwoitej jakości instrument. Miejsce pracy powinno być spokojne i ciche, ułatwiające koncentrację.

Sami dobrze wiemy, jak trudno jest wyrobić w sobie nowy, pozytywny nawyk – nie mniejszą trudność z wyrabianiem nawyków mają dzieci, dlatego to Rodzic powinien zadbać o stworzenie sprzyjających warunków do pracy nad nimi. W wyrabianiu nawyków ważne jest kilka elementów: jasne i konkretne określenie celu, nadanie im znaczenia emocjonalnego, świadomość jaka jest nasza motywacja, czy określenie nagrody jaka nas spotka po wytężonym okresie pracy.

Ćwiczenie powinno odbywać się regularnie, najlepiej zaraz po powrocie ze szkoły. Jasno określony czas pracy, zawsze taki sam, dodatkowo wiążący się z konkretną czynnością, łatwiej zakotwiczy się na stałe w naszej pamięci.

Jaki powinien być cel ćwiczenia? Za każdym razem powinien go ustalać nauczyciel. Najważniejsze, by był sprecyzowany, czyli np. dopracowanie konkretnego miejsca w utworze (czasem będzie to jeden takt), nauczenie się palcowania, dokładne stawianie palców. Ważne, żeby dziecko podczas kolejnych powtórzeń było w stanie przeanalizować co jeszcze jest do poprawy. Można ustalić konkretną ilość dobrze wykonanych powtórzeń, wtedy daje to dzieciom obraz postępu ćwiczenia. Jeśli towarzyszysz dziecku w ćwiczeniu – chwal je za wysiłek włożony w pracę, nie denerwuj się, jeśli poprawy nie słychać od razu. Na efekty czasem trzeba poczekać, może to być dzień, tydzień, a czasem dłużej.

W celu określenia motywacji i nadania jej znaczenia emocjonalnego oraz świadomości nagrody – podkreślajmy, jaką frajdą będzie zagranie na koncercie, wykonanie kolęd podczas Świąt Bożego Narodzenia, czy występy podczas Dnia Babci i Dziadka.

Jeśli nauczyciel wyrazi zgodę – poprośmy go o piosenki z ulubionych bajek, czy też znanych utworów. Dużo łatwiej ćwiczy się coś, co znamy i lubimy, a motywacja wtedy rośnie. O wiele przyjemniej jest też ćwiczyć, jeśli wiemy, że możemy tym sprawić komuś radość.

Nie stosujmy nagród zewnętrznych typu: „jak poćwiczysz na instrumencie, będziesz mógł zagrać w grę”.  Żeby ćwiczenie przyniosło pożądany efekt, dziecko musi mieć motywację wewnętrzną, nie zewnętrzną. Ta ostatnia jest krótkotrwała i w konsekwencji może doprowadzić wręcz do zaniku chęci uczenia się.

Jedną z lepszych form motywowania dziecka do ćwiczeń jest wspólne muzykowanie. Widok Rodzica angażującego się w naukę, przezwyciężającego te same trudności, jest najlepszym przykładem, jaki dziecko może otrzymać. Na wspólnym muzykowaniu oparta jest jedna z najbardziej popularnych metod nauczania gry na instrumentach, metoda Suzuki. Metoda ta wymaga, by Rodzic był obecny podczas zajęć, obserwował proces nauki i był w stanie zagrać to, czego ma się nauczyć dziecko. Zakłada ona również obecność muzyki słuchanej w domu, ale nieprzypadkowej, tylko starannie dobranej. Mali muzycy z takim wsparciem chętniej suę uczą, a wspólna gra jest wspaniałym narzędziem do pogłębiania relacji.

Ci Rodzice, którzy nie grają, mogą wspierać dziecko poprzez autentyczne, życzliwe zaangażowanie i zainteresowanie jego nauką. Pomoże to też w porę dostrzec pojawiające się trudności i rozwiązywać je.

 

Podsumowując, Rodzic może pomóc dziecku poprzez:

  • Stały kontakt z nauczycielem
  • Pilnowanie systematycznych ćwiczeń
  • Stworzenie odpowiednich warunków do pracy z instrumentem
  • Sprawdzanie wspólnie z dzieckiem uwag od nauczyciela
  • Pilnowanie właściwej postawy podczas gry
  • Motywowanie do ćwiczeń w sposób najlepszy dla danego dziecka
  • Wspólną naukę.

Graj na gitarze, a osiągniesz sukces!

Czy wiecie, że naukowcy z Michigan State University odkryli korelacje pomiędzy nauką gry na instrumencie w wieku dziecięcym a sukcesem w życiu dorosłym, pod warunkiem kontynuowania pasji równiez w dalszym życiu? Okazało się, ze grający na instrumencie od dziecka maja większa szansę na stworzenie własnego wynalazku, czy np. założenie własnego startupu.
Ma to zapewne związek z wielowymiarowym rozwojem mózgu podczas ćwiczenia gry na instrumencie, a także z systematycznością i obowiazkowoscia, jaka codzienne ćwiczenie rozwija. Nie bez znaczenia jest również fakt oswajania stresu i tremy podczas wystąpień publicznych od najmłodszych lat, co z całą pewnością pozwala nabrać odwagi do podbijania świata!

Podbijacie świat z nami? 🙂

Do nauki gry na gitarze nie potrzebujesz nauczyciela?

Jest to chyba jeden z najbardziej rozpowszechnionych mitów dotyczących gitary – panuje bowiem opinia, że łatwo nauczyć się gry na niej korzystając z samouczków, tutoriali, czy filmików video na Youtubie.

Opinię tę podsycają gitarzyści (głównie grający muzykę rozrywkową), twierdząc, że są samoukami. Nic bardziej mylnego – na jakimś etapie każdy z nich miał do czynienia z profesjonalnym nauczycielem, nawet jeśli nie kończył szkół muzycznych.

Na początkowym etapie, kiedy wyrabiamy sobie wszystkie nawyki, obecność nauczyciela jest wskazana, jeśli wręcz nie obowiązkowa! Nauczyciel dopilnuje, żebyś dbał o odpowiednią postawę i technikę gry, unikał niepotrzebnych błędów, które ciężko będzie potem wyeliminować. Nie ma nic gorszego, niż odkręcanie złych nawyków. Dobierze repertuar odpowiedni do Twoich możliwości, czy preferencji, umożliwi kompleksowy rozwój. Nie mówiąc o tym, że z całą pewnością podzieli się z Tobą przeróżnymi trickami dotyczącymi ćwiczenia, wykonywania konkretnych utworów, techniki itp. No i będzie Cię motywował do wytężonej pracy .
Ważne, żeby Twój nauczyciel miał doświadczenie, niezbędne wykształcenie kierunkowe (szczególnie jeśli chodzi o uczenie najmłodszych) oraz żeby był sympatyczny, w końcu spędzicie ze sobą trochę czasu 

Gracie z nami?

Gdzie najlepiej uczyć się gry na instrumencie?

Stało się. Twoje dziecko zapragnęło uczyć się gry na instrumencie, a Ty szukasz dla niego najlepszej formy uczenia się. Możliwości uczenia się gry na instrumencie jest mnóstwo, a jak zwykle w przypadku mnogości opcji bywa – ciężko zdecydować, która z nich będzie odpowiednia.

Dziś postaram się przybliżyć odrobinę temat wyboru: szkoła muzyczna, zajęcia grupowe czy nauczanie indywidualne?

Zajęcia gry na instrumentach odbywają się w szkołach muzycznych (publicznych oraz niepublicznych o uprawnieniach szkoły państwowej), w domach kultury, szkołach z zajęciami grupowymi, typu YAMAHA oraz podczas zajęć indywidualnych, w domu, czy w szkole, do której uczęszcza dziecko.

Zacznijmy od szkoły muzycznej. Czym się różni szkoła publiczna od niepublicznej? Zasadniczo niczym – szkoła niepubliczna podlega wszelkim wymogom programowym i egzaminacyjnym określonym przez Centrum Edukacji Artystycznej, uczeń dostaje również świadectwo.

Szkoła muzyczna (zwłaszcza państwowa) będzie wiązała się z dużymi nakładami czasu – poza indywidualnymi zajęciami gry na instrumencie (dwa razy w tygodniu), uczeń ma obowiązek uczestniczyć w zajęciach kształcenia słuchu i rytmiki (dwa razy w tygodniu), a od 4. klasy dodatkowo w zajęciach chóru. W klasie 5. dochodzą jeszcze zajęcia obowiązkowego fortepianu.

Z całą pewnością jest to najbardziej efektywna forma nauki gry na instrumencie, zapewniająca najszybsze postępy, jednak jest to opcja dla najbardziej zdecydowanych i zdeterminowanych. Warto rozważyć ogólnokształcącą szkołę muzyczną, która pozwala na zaoszczędzenie czasu. Minusy? Egzaminy wstępne, obowiązkowe egzaminy dwa razy w roku, duża ilość zajęć, a także swego rodzaju sztywność programowa, obowiązek nauki według wytycznych, przez co uczeń rzadko gra to, co go interesuje.

Domy kultury, czy szkoły prowadzące zajęcia grupowe – kuszą głównie niską ceną. Czy jednak mogłabym je polecić? Nie. Zajęcia grupowe są z całą pewnością fajną formą spędzania wolnego czasu, jednak bardzo nieefektywną. Nie ma szans, żeby nauczyciel, mając w grupie 5-6 osób, był w stanie każdej z nich pomóc, szczególnie jeśli są to dzieci rozpoczynające naukę. Nauka takich dzieci jest niezwykle wymagająca, bowiem rzadko kiedy zdarza się, by początkujący uczeń szybko nauczył się jak trzymać instrument, czy jak poprawnie układać ręce. Przez pierwszy rok nauki rolą nauczyciela jest wyrobienie dobrych nawyków i nieustanna korekcja postawy podczas gry, która będzie procentować w dalszych latach nauki. Złe nawyki są niezwykle trudne do oduczenia i potrafią spowolnić, bądź nawet zatrzymać rozwój. Dlatego też uważam, że zajęcia grupowe nie są dobrym rozwiązaniem dla dzieci rozpoczynających swą przygodę z muzyką. W późniejszym okresie zajęcia grupowe mogą stanowić dobrą, uzupełniającą formę nauki.

Zajęcia indywidualne są jedną z popularniejszych form uczenia się gry na instrumencie – na ich korzyść przemawia elastyczność godzinowa, spersonalizowany program nauczania oraz brak dodatkowego stresu egzaminacyjnego. Jeśli trafimy na zaangażowanego nauczyciela, to z całą pewnością edukacja będzie przebiegała spójnie i w szerokim zakresie. Jeśli wybieramy zajęcia w domu – zadbajmy o zorganizowanie miejsca przeznaczonego do lekcji, bez zbędnych rozpraszaczy, pilnujmy ciszy i spokoju w domu, by dziecko mogło się w pełni skupić.

Jak znaleźć dobrego nauczyciela? Przede wszystkim popytajmy znajomych – z polecenia najbezpieczniej trafić na sprawdzoną osobę. Szukajcie nauczycieli z doświadczeniem (nauczyciel powinien mieć doświadczenie w pracy z małymi dziećmi, szczególnie jeśli Twoje dziecko ma np. 5-6 lat), niekoniecznie koncertujących muzyków – ale z całą pewnością lepszym nauczycielem będzie taki, który będzie w stanie pokazać, jak coś zagrać, jak rozwiązać jakiś problem techniczny, od takiego, który będzie jedynie teoretykiem. Dobry nauczyciel przede wszystkim powinien być w stanie nawiązać sympatyczną relację z uczniem – spędzicie razem dużo czasu, dlatego dobrze, gdy nauczyciel jest empatyczny, a jednocześnie potrafi ustalić granice i egzekwować obowiązki.

Mam nadzieję, że ten artykuł przybliżył Wam nieco opcje uczenia się gry na instrumencie i pomoże w wyborze najkorzystniejszej formy nauki. Macie jakieś pytania? Piszcie śmiało!

Jak pomóc dziecku uczącemu się w szkole muzycznej?

Twoje dziecko zapragnęło uczyć się gry na instrumencie i zastanawiasz się, jak długo wytrwa w tym postanowieniu? Jak możesz rozwijać i utrzymać w dziecku to zainteresowanie? 

Proces uczenia się gry na instrumencie jest złożony, bowiem składa się na niego wiele czynników: uczeń i jego motywacja do gry, rodzice i ich wsparcie, nauczyciel/szkoła oraz dobry instrument (w przypadku gitar myślę o instrumencie dobranych do wzrostu ucznia, wygodnym do gry). O ile wybór szkoły/nauczyciela nie jest prosty i może się zdarzyć, że będą konieczne zmiany w trakcie i poszukiwania tego najlepszego (zawsze warto popytać wśród znajomych o ich doświadczenia), o tyle praca nad naszą – Rodziców postawą i rozwojem zainteresowań ucznia jest już kwestią dużo łatwiejszą.

Jeśli Rodzic wykazuje zainteresowanie muzyką – nie “grającą” w tle, lecz raczej aktywnym słuchaniem, chodzeniem na koncerty, być może też muzykowaniem – dziecko z całą pewnością część tych zainteresowań zacznie podzielać. Warto, by w domu słuchać różnej muzyki, klasycznej, popowej, rockowej – byle dobrej jakości!

Zawsze zachęcam do uczestniczenia w koncertach – obecnie bez większego problemu można znaleźć koncerty odpowiednie dla dzieci, gdzie nie ma sztywnej atmosfery sal koncertowych, a dzieci mogą poznawać instrumenty z bliska. Jeśli macie taką możliwość – wybierzcie się na próbę otwartą orkiestry – zawsze jest to olbrzymie przeżycie!

Najfajniejszym sposobem na podtrzymywanie zainteresowania muzyką i grą na instrumencie (nie ukrywajmy, nauka gry na instrumencie to spory wysiłek i czasem potrzeba wsparcia) jest wspólne muzykowanie. W Akademii Gitary regularnie prowadzimy wspólne zajęcia Rodzic-dziecko. Zawsze jest to okazja do wspólnego spędzenia czasu, budowania relacji z dzieckiem, ale też wzajemnego motywowania się, ćwiczenia i wymieniania wiedzą.

 

W jakim wieku najlepiej rozpocząć naukę gry na instrumencie?

Twoje dziecko lubi śpiewać, tańczyć, żywo reaguje na muzykę i zastanawiasz się jak rozwijać jego zainteresowania? Nie wiesz, czy jest już gotowe na zajęcia gry na instrumencie? Nie chcesz, by początkowa fascynacja przerodziła się w słomiany zapał, a zakupiony instrument kurzył się w kącie?

Rozwijanie muzycznego talentu warto zacząć jak najwcześniej – słuchać w domu muzyki, śpiewać dziecku i z dzieckiem, grać na prostych instrumentach perkusyjnych, uczestniczyć w koncertach dla dzieci. Można również zapisać się z dzieckiem na zajęcia gordonowskie. Są to zajęcia umuzykalniające przeznaczone dla dzieci od 6. miesiąca życia.

Naukę gry na instrumentach najlepiej zacząć w okolicy 6 -7 roku życia (choć zdarzają się dzieci młodsze, które mogą z powodzeniem zacząć naukę w wieku 4-5 lat)  – dziecko jest już na tyle duże, że raczej bez większych problemów będzie w stanie skoncentrować uwagę podczas 30 minutowych zajęć, a jednocześnie sprosta wymogowi regularnych ćwiczeń. Oczywiście, niezwykle ważne będzie wsparcie rodzica, kiedy już początkowy okres fascynacji minie. Warto założyć jakieś ramy czasowe, np. pół roku, po których będziemy decydować, co dalej, by nie rezygnować przy pierwszych trudnościach.

Warte rozważenia są również zajęcia gry na instrumentach prowadzone metodą Suzuki, które przeznaczone są dla dzieci od 3. roku życia. Jest to program, w którym rodzice pełnią aktywną rolę w procesie uczenia się – uczą się najpierw, a potem w domu dzielą wiedzą z dzieckiem. Sprzyja to szybszej nauce, a także pozytywnie wpływa na budowanie relacji z dzieckiem.

 

A więc w jakim wieku najlepiej rozpocząć naukę gry na instrumencie?

Odpowiedź na to pytanie jest bardzo prosta – w każdym! Nie ma górnej granicy rozpoczynania nauki gry na instrumencie. Swego rodzaju mitem jest przekonanie o istnieniu syndromu „człowieka, któremu słoń nadepnął na ucho” – ludzi pozbawionych słuchu muzycznego jest w społeczeństwie naprawdę niewiele, każdy może i powinien muzykować! Dlatego też rozwijajmy muzyczne zainteresowania u naszych dzieci, dbajmy o jakość muzyki, którą się otaczamy, uczęszczajmy na koncerty, bo muzyka pozytywnie wpływa na nasze życie… o czym w kolejnym artykule 🙂